O mnieZmysły piękna i miriady niezwykłej przyjemności zlizuje z kobiecego ciała. - Autor drkaef
Szukam
Osób płci: Kobieta, Para
W celu: Luźna znajomość
W wieku: do 69 lat
Preferencje
Preferencje: Duże piersi, Flirt, Heteroseksualność, Małe piersi, Masaż, Mineta, Romans, Rozmowa, Różnica wieku, Seksowna bielizna
Dane
Imię: Na Ka
Język: Polski
Wzrost: 180 cm
Sylwetka: Szczupła
Znak zodiaku: Wodnik
Włosy: Blond
Alkohol: Piję okazjonalnie
Papierosy: Lubię
Wykształcenie: Wyższe
Kochaliśmy się z Agnieszką namiętnie na ławce. Nikt nie przechodził, więc nie musieliśmy przerywać naszej namiętności. Jej sukienka okalał jej i moje biodra, więc w teorii nie było nic widać. Ta rozkoszna chwila trwała około 5min. Nagle usłyszeliśmy szelest. Przerazilismy sie oboje, bo za krzaków podbiegł do nas olbrzymi labrador. Widać, że był uwolniony ze smyczy. Po krótkiej chwili jego śladem ukazał nam się potężny, napakowany łysy Pan. Pan z pewnością po 30. Złapał psa ma smyczy i usiadł na ławce po mojej prawej stronie. Spojrzał się na nas przebiegłe i zapytał. - nie macie się już gdzie bawić? Nie ładnie młodzieży tak publiczne. Widziałem w jego oczach, że sam by chętnie zerznal Agnieszkę. Nie wiedziałem co robić. Agnieszka siedziała na mnie, więc nie mogłem się nawet ruszyć z miejsca. Po za tym miałem spuszczone spodnie. Sytuacja była tragiczna... Agnieszka też się bała i nawet nie drgnęła. Facet był bardzo pewny siebie i wyraźnie ta sytuacja go bawiła. Wiedział, że jesteśmy bezradni. Może teraz zrobić co chce. Miał przewagę w każdym aspekcie. Postanowił to wykorzystać. Zaczął głaskać Agnieszkę po włosach. Zrobił to kilkukrotnie, po czym jego ręka powędrowała po plecach na jej pośladki. Wymacal je jakby sprawdzał jak taka małolata ma jędrną dupcie. Nie wiedziałem, co ma w głowie ten gość. Pierwszy raz w życiu byłem taki bezradny. A on cóż mógł zrobić. Podwinął sukienkę i wjechał ręką między moje nogi. Agnieszka nagle zajęczala, trochę z przerażenia, trochę najpewniej z rozkoszy. Zaczął ją macać po dziurkach aż w końcu wsadził jej palce w cipkę Agnieszka miała obłędny wzrok. Bylo jej po prostu dobrze. Zaczęła jęczeć i coraz bardziej wtulac się we mnie, ale tym samym , coraz bardziej wypinala mu swoją cipke. On zachęcony tym, nie przestawał. Jego ręka pracowała coraz szybciej a Agnieszka zaczynała krzyczeć z rozkoszy. W pewnym momencie zrobiło się zbyt głośno. Mocą dziwięk roznosi się bardziej. Wyjął więc rękę z jej cipki. Wstał energicznie powiedział - następnym razem nie chce Was tu widzieć. Jak chcecie się bzykać róbcie to w domu..... Chwycił psa za smycz i się oddalił. Dziwne to wszystko było.... Myślałem, że będzie inne zakończenie.....
1. Agnieszka była moja pierwszą poważną dziewczyną. Znaczy może powagi zbyt wiele w niej nie było, ale poważnie się sobą zainteresowaliśmy. To z nią przechodziłem pierwsze szlify bycia w związku. Lata młodzieńcze to wspaniały czas. Wiele różnych dziwnych historii, brak codziennych obowiązków i frywolny tryb życia. Wspaniały okres w życiu każdego człowieka. He podstawa to czas ten wykorzystać w taki sposób, żeby było, co wspominać i można było opowiadać. Nie zacznę od genezy naszego poznania się, lecz opowiem, krótko o jednym z wieczorów, które z Agnieszką w tamtym okresie spędzałem codziennie. Czas spędzany z nią to bardzo przyjemne chwile. Ciągle uśmiechnięta, rozpromieniona, szalona, impulsywna i ekspresyjna napełniała mnie swą energia, jak nikt do tej pory. Miała 18 lat. Ja wtedy miałem lat 19. Letnim wieczorem odprowadzałem ja do domu przez park Edwarda Rydza na Powiślu. Był to park w którym wyprawialismy wiele szalonych rzecz. Wyprawialismy... Bardziej pasowałoby słowo uprawialiśmy. Często zbaczaliśmy że ścieżki, by uprawiać dziki seks na łonie natury. Spacery zajmowały nam dużo czasu. Lubiliśmy sobie usiąść na ławkach ustawionych w zdluż alejek na których napawalismy się sobą spojrzeniami, rozmową przeplatając to namiętnymi pocałunkami. Między czasie knulismy, który zakątek parku wybrać, żeby wieczór zaliczyć do udanych... Agnieszka była przepiękną dziewczyna. Brunetka z krótko ściętą grzywką wpadająca niemal do oczu, 175 cm wzrostu. Długie bardzo zgrabne nogi, biodra lekko podkreślone, ale bardzo seksowne. Biust miała malutki, ale pięknie potrafiła go wyeksponować garderobą. Uwielbiałem je. Były malutkie , ale jej sutki i brodawki działały na mnie bardzo podniecająco. Miała w sobie wiele uroku. Spacerując po mieście ,czułem te głodne spojrzenia mężczyzn ,jak się wszyscy za nią oglądają i pożerają wzrokiem. Zdarzały się też słowne zaczepki od nieco starszych mężczyzn. Tego lipcowego wieczoru jak zwykle usiedliśmy na ławce w bocznej alejce parku. Rozmawialiśmy, całowaliśmy się. Było bardzo mało spacerujących. Namiętne pocałunki ze splecionymi językami zaczęły nas jak zwykle nakręcać. Zacząłem ją całować po szyji, a moje ręce zawędrowały pod bluzeczkę, odsunąłem staniczek do góry i piescilem jej piersi. Bardzo ja to podniecało. Czułem że zaraz będziemy się bzykać jak króliczki. Nagle wstała i usiadła na mnie okrakiem. Była ubrana w luźną dresową bluzeczkę i rozkloszowaną spódniczkę. Nie było więc przeszkód, żeby dobrać się do jej słodziutkiej cipki. Nie mogłem postąpić inaczej w tej sytuacji. Wysunąłem dłoń pod sukienke, odchylilem majteczki i zacząłem robić jej palcoweczke. Była bardzo wilgotna, mój napalony kutas przebijał się przez spodnie. Wyciągnąłem rękę, a Aga zaczęła mnie prowokować, jeżdżąc po moim kroczu, żebym wsadził jej kutasa w cipkę. To, że siedzieliśmy na ławce przy ścieżce, którą ktoś mógł zaraz przechodzić zupełnie przestało nam przeszkadzać. Odpiąlem sprawnie pasek, guzik, rozsunąlem rozporek, zsunalem spodnie na tyle, żeby tylko uwolnić kutasa i wylądować w mojej ukochanej cipce. I tak też się stało.....